A oto dowód co ja robię na matmie i dlaczego nie pamiętam jaki był temat 8D
a i Kyoko to ja~
krótka ( no bardzo c': ) historia dla ciekawych:
Wyszliśmy na dwór, bo wuefista powiedział, że jest bardzo ciepło (2 stopnie no ale ok) i zaczeliśmy grać w rugby. Mojżeszu co to była za gra. Wszyscy (oprócz typowych plastików) miażdżyli innym kości tylko po to by zdobyć punkt. Gdy dostałam piłkę zaczęłam taranować wszystkich którzy stali mi na drodze głową. Mimowolnie zwaliłam na ziemię jakąs blondynę, która natychmiast zaczęła piszczeć, że skręciłam jej kostkę. Nikt oprócz wuefisty do niej nie podbiegł, więc wstała jak gdyby nic, odepchnęła wuefistę i przechodząc koło mnie szepnęła "kretynka". Od razu pierdolnęłam piłką od rugby z prędkością 200km/h jej wytapetowaną mordę~ Zaczęła ryczeć (nie szkoda mi jej, hah!). Ona trafiła do pielęgniarki, a ja do wychowaczyni.
ale...było warto c:
THE END
A
Tej blondynie to tak dobrze.
.
.
.
wiem owo
XDDD"
carla news
wiedziałam o tym pierwsza XDDD